Friday, 7 December 2007

przed świetami...

Grudzień. Totalna mobilizacja! Otwieram Fundusz Gwiazdkowy kosztem Funduszu na Paryż, który zostaje tymczasowo zawieszony, ograniczam spożycie wysokokalorycznych posiłków, nie tańczę i nie piję (za dużo), kończę pracę mgr i rozpoczynam dzień o 6.00 mszą świętą roratną.
Weekend: byłam na świątecznych zakupach. Kupiłam tylko sobie i za dużo.
Poniedziałek: Po powrocie z kościoła ambitnie zabrałam się do pisania pracy …i zabrali prąd. Z rozpaczy zjadłam paczkę chipsów.
Wtorek: wyszłam z domu o 6.10, pojechałam do miasta, zajrzałam do Dominikanów, wsiadłam do tramwaju, wróciłam do kosciółka przy domu.
Środa: pogoda mnie zabiła. Spałam od 11.00 do 18.00.
Czwartek-piątek: 3 pizze (metrowe), koktajl bananowy i ‘oczy szeroko zamknięte’ do 2 w nocy…

1 comment:

Eli said...

przyjezdzaj juuuuuuuuuz!!!!!!!!! ;((((((((((((

przed wyjazdem do Paryza obejrzyj sobie "Katakumby" ;D