Co nowego w Poznaniu? Coż, żyrafki juz czesciej przechadzaja sie na powietrzu, zmienili rozklady kilku tramwajow, uruchomili fontanne przy teatrze, kebaby na Malcie smakuja lepiej, zblizaja sie Juwenalia, a wszystko naokolo kwitnie, pachnie i blyszczy :)
Ktoregos dnia jechalam sobie tramwajem na zajecia i sluchalam radia w sluchawkach. Wlasnie Rammstein obijal mi sie decybelami po uszach ale w pewnym momencie musialam wylaczyc sprzet na chwile. Jakze wielkie bylo moje zdziwienie (i przerazenie!), gdy zorientowalam sie, ze wciaz slysze muzyke!! Podejzewalam juz jakies ciezkie zaburzenia psycho-motoryczne... a to motorniczy sluchal tego samego radia! :D coz za ulga! ..i respect dla motorniczego ;)
Ostatnio los byl niezwykle laskawy dla mnie... najpierw doswiadczylam cudownych odwiedzin Bejbe :*, a potem fantastycznej podrozy do Wiednia.
A wszystko jest takie jakies inne. I zadaje sobie pytanie: jak ja moglam wczesniej egzystowac?
Zielono mi, bo ty właśnie ty,
w noc i we dnie mi się śnisz
i jesteś moją ciszą w czasie złym.
Wednesday, 9 May 2007
Subscribe to:
Posts (Atom)