no dobra, bilans grudniowy w skrócie: zaliczone roraty 14/18, Fundusz na Paryż nadszarpniety o 40,-, waga +3 kg, święta zaskakująco świeże i rodzinne, Sylwester zaskakująco poprawny, wypraw na łyżwy 0, spotkania klasowe 1.
podsumowujac: grudzień 2007 całkiem pozytywny :)
Wczoraj (czwartek) wróciłam do Po. Okazało się, że nie mam piątkowych zajęć do końca semestru i do środy siedzę bezczynnie w pustym mieszkaniu. Coś czuję że w tym czasie napiszę prace i wypiję hektolitry herbaty :) a wszystko przy Hey Unplugged.
ps. szukam pracy
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment