Ogólnie z moim porannym wstawaniem wiążą się niezliczone procedury i ceremoniały ale szczególnie ciekawe są moje trzy fazy przebudzania się. No więc wygląda to tak: śpię - łapie za zegarek (jeszcze AŻ 3 minuty) - śpię dalej - sięgam po okulary - śpię w okularach - siadam na łóżku i wybieram ciuchy - kładę się spowrotem - jak oparzona wyskakuje z łóżka bo jestem spóźniona.
a dzisiaj znów śniło mi się że wypadł mi ząb.. i to jeszcze górna jedynka! oO co chwile sie budziłam i sprawdzałam czy rzeczywiscie jest na swoim miejscu. no o co chodzi ja się pytam!?
Wednesday, 30 January 2008
Friday, 4 January 2008
a po świętach...
no dobra, bilans grudniowy w skrócie: zaliczone roraty 14/18, Fundusz na Paryż nadszarpniety o 40,-, waga +3 kg, święta zaskakująco świeże i rodzinne, Sylwester zaskakująco poprawny, wypraw na łyżwy 0, spotkania klasowe 1.
podsumowujac: grudzień 2007 całkiem pozytywny :)
Wczoraj (czwartek) wróciłam do Po. Okazało się, że nie mam piątkowych zajęć do końca semestru i do środy siedzę bezczynnie w pustym mieszkaniu. Coś czuję że w tym czasie napiszę prace i wypiję hektolitry herbaty :) a wszystko przy Hey Unplugged.
ps. szukam pracy
podsumowujac: grudzień 2007 całkiem pozytywny :)
Wczoraj (czwartek) wróciłam do Po. Okazało się, że nie mam piątkowych zajęć do końca semestru i do środy siedzę bezczynnie w pustym mieszkaniu. Coś czuję że w tym czasie napiszę prace i wypiję hektolitry herbaty :) a wszystko przy Hey Unplugged.
ps. szukam pracy
Subscribe to:
Posts (Atom)