Sunday, 16 March 2008

St. Paddy's Day!

dzien sw Patryka! :)
Półroczne przygotowania a potem tydzien intensywnych prób, przełamywanie barier fizycznych i psychicznych, cała moja pasja, zaangażowanie, radość i umiejętności - to wszystko zaowocowalo krótkim (ale jakże efektownym!) występem na irlandzkiej imprezie taneczno-muzycznej. Początkowo czulam się lekko 'niekomfortowo' w króciutkiej i bardzo zwiewnej spódniczusi, ale z chwilą wejścia na scenę zapomnialam o wszystkim i po prostu dobrze się bawiłam. Tańczyło mi się jak nigdy i byłam w ciężkim szoku (a nawet lekko zawiedziona) że już czas sie ukłonić. Właściwie to nie pamiętam czy się uśmiechałam, czy miałam obciągniete palce i proste plecy.. tak szybko wszystko sie działo! Wiem natomiast, że po zejściu ze sceny chcialo nam się krzyczeć ze szczęścia i zgarnęłyśmy mnóstwo pochwał i komplementów. Jednak najwiekszą nagrodą były dla mnie łzy wzruszenia naszej instruktorki ^^. Resztę wieczoru spędziłam z koleżankami z zespołu i ich znajomymi. Rozmawiałysmy o naszym układzie i już planujemy następny!
To był mój czwarty występ dla publiczności, i szczerze przyznam, że najlepszy. Zasłużyłam na pokaźny kawałek czekolady :]

Thursday, 13 March 2008

element zaskoczenia...

Cos niesamowitego! po 2 latach moj stary blog odżył! jednym duszkiem wszystko przeczytalam i, ah! te wspomnienia, te przygody, problemy i radości... niestety to co najcenniejsze, tj. mistrzowskie komentarze, nie zostało wskrzeszone :( nie mniej jednak sam fakt odzyskania choć części tego etapu mojego życia okrutnie mnie podniósł na duchu i zmotywowal do wprowadzenia paru zmian. Przede wszystkim postanowiłam odświeżyć nieco wizualną stronę :) zdałam sobie sprawe, że poprzedni layout, mimo że był bardziej 'klimaciarski', okropnie mnie przygnębiał. Co siadałam do pisania wlączał mi się taki sentymentalno-melancholijny nastrój, podczas gdy na story.pl dawalam upust wszelkim nastrojom: od eufori po gniew. No i pisalam zdecydowanie częsciej. Teraz też będę :] Mam nadzieje, że będzie lepiej. Chwyt psychologiczny zastosowalam żeby częsciej zagladac... tylko na figurę będę musiala teraz mieć specjalne baczenie, gdyż pokusa jest zniewalająca ;)

a oto cos extra, tak za stare dobre czasy: